Totalnie grzeszne ciasto marchwiowe

Przepisy kuchni roślinnej

Tak. To prawda, że dieta roślinna jest smaczna i zdrowa. Ale bywa również pełna pokus i odstępstwa od „zdrowej” drogi :) Takie ciasto marchewkowe. Niby marchew, co złego może być w marchwi? No nic, pod warunkiem, że jest to sama marchew. Na szczęście największa przyjemność jest w grzeszkach. A jeszcze, jeśli takie ciasto jest na specjalne życzenie kumpla, który wciąga dziennie 3400 kcal (na redukcji!!) to czego chcieć więcej. Radość na twarzy obdarowanego bezcenna.

Reklamy

Razowe racuchy z jabłkiem.

Przepisy kuchni roślinnej

1.01.2017. I mamy Nowy Rok. Magicznie zaklinamy aby był lepszy. Czy będzie? Z pewnością będzie inny. Jak każdy poprzedni, jak każdy kolejny. Przynajmniej połowa sukcesów zależy tylko o nas. Niech się dzieje co ma się dziać. Tymczasem na stół podano razowe racuchy z jabłkiem.

Tempehowy burger. Czyli zdrowy slow food

Moje własne, Przepisy kuchni roślinnej

Sobotnia kolacja dla dwojga ;) Burgery łączą pokolenia i społeczeństwa. Ilu zwolenników tylu przeciwników. Ilu smakoszy tyle wariantów tego najlepszego. Podstawą mojego zdrowego burgera jest TEMPEH. Czyli najzdrowsza wersja soi. Soja fermentowana. Przy okazji pozdrawiam serdecznie jeden z moich ulubionych sklepów TerraVege na Kabatach. ;) Właśnie u nich zakupiłem najlepszy tempeh. Polecam.

Mamut w białym sosie

Przepisy kuchni roślinnej

Sobota, weekendu środek a ja zasmarkany i taki jakiś „niewyraźny”. Aha oczywiście środek lata, ale co tam. Przeziębienie nie wybiera. Oczywiście wszelakie możliwe sposoby ma złagodzenie choroby zastosowane. Sięgam po kaliber najcięższy. Czosnek! Czosnek i fasola MAMUT :)

Kotleciki jaglane a’la zraziki z sosem pieczeniowym

Przepisy kuchni roślinnej

Nie będę urywał, jeszcze jestem na takim etapie, że mam ochotę na pewne smaki, które nierozerwalnie kojarzą się z mięsem. Takie właśnie zraziki, biteczki wołowe najpyszniejsze, robione przez mamę. Przecież wiadomo, że wtedy najsmaczniejsze. I hipokrytą byłbym, gdybym nagle stwierdził, że nie szukam smaków przypominających. Mój wybór weganizmu spowodowany był empatią i przyczynami moralnymi, a nie zdrowotnymi, choć po części zmuszony byłem po operacji zrezygnować z pewnych potraw. Ale nie o tym ;)